PROGRAM CZYNNEJ OCHRONY TERENÓW WODNO-BŁOTNYCH DOLINY GÓRNEJ WISŁY
Teksty pochodzą z
folderu:
Autorzy:
Mateusz
Ledwoń i
Redakcja:
Robert Wawręty
Wydawcy:
Program
“Czynnej ochrony terenów wodno-błotnych w dolinie górnej Wisły”
wspierany jest przez:
Regionalne
Centrum Ekologiczne na Europę Środkową i Wschodnią (REC) ze środków DANCEE
Wpisane od ponad 600 lat w krajobraz doliny górnej
Wisły stawy, należą do jednych z najstarszych w Polsce miejsc hodowli ryb.
Obok znaczenia gospodarczego, pełnią dziś ważną funkcję ekologiczną. Na
terenach pozbawionych naturalnych zbiorników, stanowią dla wielu cennych
gatunków roślin i zwierząt substytut środowisk wodno-błotnych zniszczonych
przez człowieka.
Zanikanie obszarów wodno-błotnych w Polsce i całej Europie
wpłynęło na utratę naturalnych siedlisk ptaków wodno-błotnych oraz roślin
bagiennych i wodnych. Tereny te były i nadal są osuszane w celu ich
gospodarczego wykorzystania. Pozyskuje się na nich torf, przekształca w łąki
oraz pola uprawne. Wiele z nich bezpowrotnie zostało już zniszczone.
Kompleksy
stawowe stanowią w naszym kraju 35% miejsc o najwyższym znaczeniu dla ptaków
związanych z terenami podmokłymi. Charakteryzują się one odpowiednio dużą
liczbą osobników - gatunków lęgowych zagrożonych w skali świata lub
Europy. Stawy rybne są najważniejszym w Polsce miejscem gniazdowania dla
takich ptaków jak: bąk, bączek, podgorzałka (50% krajowej populacji),
zielonka i kropiatka. Ponadto, w czasie jesiennych i wiosennych wędrówek, są
miejscem odpoczynku i zdobywania pokarmu dla bardzo licznych stad ptaków
wodno-błotnych. Tak więc, stawy oferują ptakom bardzo dogodne warunki do życia
i rozmnażania. Przyciąga je tu duża różnorodność środowisk oraz obfitość
pokarmu. Stawy rybne są również najważniejszym miejscem występowania dla
takich zagrożonych roślin wodnych jak: kotewka orzech wodny oraz grzybieńczyk
wodny. Równocześnie stawy mają duże znaczenie w zwiększaniu lokalnej
retencji wodnej, co jest istotne w Polsce - kraju o małych zasobach wodnych.
11% powierzchni wód śródlądowych jest zajmowanych właśnie przez stawy.
W celu zachowania niewątpliwych wartości przyrodniczych
kompleksów stawowych potrzebna jest współpraca między hodowcami ryb i
ekologami. Konieczne jest podjęcie wspólnych działań zmniejszających szkody
powodowane przez intensyfikację gospodarki rybackiej, remonty stawów oraz
usuwanie roślinności szuwarowej. W przeciwnym razie doprowadzi to do znaczącego
zmniejszania się populacji wielu chronionych przedstawicieli świata roślin i
zwierząt.
Mateusz Ledwoń

Licząca
130 tys. ha dolina górnej Wisły rozciąga się od Skoczowa w woj. śląskim po
Zator w woj. małopolskim. Około 75% tego terenu zajmują obszary użytkowane
rolniczo oraz tereny przemysłowe. Zaledwie 8% stanowią lasy i tyle samo
przypada na stawy rybne oraz zbiorniki wodne, które należą do najbardziej
wartościowych środowisk w dolinie pod względem przyrodniczym. W ich skład
wchodzą: zbiornik wody pitnej w Goczałkowicach (3200 ha) oraz ponad 80
kompleksów stawowych, co powoduje, że dolina jest jednym z trzech najważniejszych
centrów hodowli karpia w naszym kraju. Dzięki takiemu nagromadzeniu terenów
podmokłych, dolina jest często nazywana “Żabim krajem”. Poszczególne
zbiorniki nie są jednak duże, dominują te o powierzchni lustra wody do 30-40
ha. Największe kompleksy stawów to Przeręb (500 ha) i Spytkowice (480 ha) koło
Zatora. Nieco mniejsze jak Gołysz (250 ha), Goczałkowice - Zdrój (230 ha),
Landek (200 ha), Ligota (150 ha) położone są w zachodniej części doliny.
W
skali kontynentu, dolina górnej Wisły jest ważnym miejscem lęgowym dla wielu
rzadkich ptaków wodno-błotnych oraz jednym ze strategicznych miejsc odpoczynku
podczas ich jesiennej i wiosennej wędrówki. Gatunki te przyciąga tutaj obfitość
pokarmu oraz duża różnorodność miejsc do zakładania gniazd, jaką mogą
znaleźć na stawach rybnych. Do przedstawicieli awifauny zagrożonej w Europie,
a gniazdującej dość licznie w dolinie należą m.in.: perkoz zausznik (lęgnie
się tutaj co najmniej 1% populacji europejskiej), bąk, bączek, krwawodziób,
rybitwa białowąsa (najliczniejsze stanowisko w kraju), rybitwa czarna, ślepowron
(prawie cała Polska populacja), rybitwa białoskrzydła, zielonka, podgorzałka
(kaczka zagrożona w skali światowej) oraz podróżniczek. Większość z tych
gatunków umieszczono w "Polskiej czerwonej księdze zwierząt". W
sumie stwierdzono na tym obszarze, aż 308 gatunków ptaków (71% zanotowanych w
Polsce) z czego 177 jest lęgowych (72 % lęgowych w kraju).
Gatunkiem z którego obecności słynie
dolina górnej Wisły jest ślepowron - ptak gniazdujący w Polsce praktycznie
tylko tutaj w liczbie około 400 par. Pierwsze wzmianki o jego występowaniu na
tym obszarze pochodzą z przełomu XVI i XVII wieku. Jest to jeden z gatunków
czapli, mniejszy od pospolitej czapli siwej. Jego nazwa pochodzi od nocnego
trybu życia. Jedynie podczas karmienia piskląt poluje w ciągu dnia. Ludność
widząc ptaka ukrytego wsród roślinności, uznała go za "ślepego".
Głos jaki wydaje, podobny jest do krakania wrony, stąd druga część nazwy.
Gnieździ się kolonijnie na drzewach i krzewach porastających wyspy stawów
rybnych.
Kolejnym,
licznym gatunkiem jest rybitwa białowąsa, wykazująca wzrost liczebności w
Polsce. Obecnie w dolinie gniazduje około 250 par. Buduje pływające gniazda
na roślinach wodnych. Tak jak większość rybitw gniazduje w koloniach. Jej
pokarm w większości stanowią owady, szczególnie lubi ważki. Jeszcze w
latach 90. XX wieku gniazdowała tutaj drastycznie zmniejszająca swoją
liczebność kaczka podgorzałka, której współczesna, krajowa populacja liczy
około 45 par.
Ze stawami rybnymi i ich otoczeniem, oprócz ptaków związane
są także ginące i rzadkie gatunki roślin wodnych i bagiennych. Są to m.in.:
oczeret sztyletowaty, kotewka orzech wodny, grzybieńczyk wodny, salwinia pływająca,
nadwodniki, kilkanaście gatunków storczyków oraz turzyce. Pierwszy z nich można
spotkać na zaledwie trzech stanowiskach w kraju - wszystkie znajdują się w
dolinie górnej Wisły. Roślina ta rośnie na błotnistych brzegach zbiorników,
tworząc gęste szuwary.
Dla kotewki orzech wodny i grzybieńczyka wodnego dolina górnej
Wisły jest najważniejszą ostoją w Polsce. Znajduje sie tutaj prawie połowa
znanych stanowisk ich występowania. Najliczniejszym miejscem jej kwitnienia i
wydawania nasion są stawy Przeręb i Spytkowice koło Zatora. Rośliny te są
charakterystyczne dla płytkich, szybko nagrzewających się, żyznych -
eutroficznych zbiorników, jakimi są stawy rybne oraz starorzecza, w których
dnie zakorzeniają się i tworzą rozety pływających na powierzchni wody liści.
Nazwa kotewki pochodzi od kształtu nasion przypominających orzechy. Opatrzone
są one ostrymi harpunami, które podobnie jak komory pławne, odgrywają rolę
w przenoszeniu owoców. Opadają jesienią na dno stawu, by wiosną wykiełkować
i dać początek nowej roślinie. Grzybieńczyk natomiast tworzy pięknie złocistożółto
kwitnące kobierce pokrywające taflę wody, które są podobne do większego grążela
żółtego. Zarówno kotewka jak i grzybieńczyk zanikają nie tylko Polsce, ale
także w krajach ościennych. Tylko w ostatnim dwudziestoleciu XX wieku pierwszy
z nich wyginął na prawie 60 stanowiskach w kraju.
M.L.
ZAGROŻENIA PRZYRODY STAWÓW RYBNYCH
Zaniechanie użytkowania
Stawy są zbiornikami utworzonymi przez człowieka i tylko
dzięki niemu istnieją. Gdyby gospodarka rybacka nie była prowadzona, zarosłyby
one całkowicie roślinnością. Zanikłby wtedy unikatowy ekosystem, niezbędny
dla życia wielu zagrożonych gatunków ptaków. Należy pamiętać, że nad wodę
przyciąga je nie tylko duża ilość odpowiednich środowisk, ale także obfitość
pożywienia. Wiele z nich żywi się wodnymi bezkręgowcami i rybami.
Bieżące utrzymanie stawów
Zagrożeniem dla przyrody stawów jest także sposób
gospodarowania. Ich przebudowa, pogłębianie, powiększanie lustra wody, wiążą
się z likwidacją roślinności wynurzonej i płycizn, będących dla wielu
gatunków ważnymi siedliskami. Z jednej strony tak należy prowadzić gospodarkę,
aby stawy nie uległy całkowicie wypłyceniu, z drugiej jednak należy tak o
nie dbać, by pozostawiać fragmenty trzcinowisk, płycizn, wyspy, kożuchy pływającej
roślinności. Nagminne jest wykaszanie i wypalanie trzciny w okresie lęgowym.
Niszczone są wówczas gniazda, w których już mogą znajdować się jaja lub
pisklęta. Umiarkowane wykaszanie prowadzone po okresie lęgowym jest dla ptaków
korzystne, ponieważ zwiększa różnorodność siedliskową. Ponadto wycinanie
zarośli groblowych, powoduje zanik tych ważnych biotopów lęgowych.
Intensyfikacja produkcji oraz hodowla ryb roślinożernych
Przyczynami ustępowania w środowisku stawów rybnych roślinności
szuwarowej, wodnej oraz wielu rzadkich roślin jest przede wszystkim
intensyfikacja produkcji rybnej. Stosuje się wówczas wysokie zagęszczenia
ryb, specjalne mieszanki paszowe, nawożenie związkami chemicznymi oraz
koszenie roślinności. Duża ilość przekopujących dno stawu karpi, uniemożliwia
rozwój roślin zakorzenionych w dnie. Wrogiem tej flory jest także hodowany
amur, sprowadzony z Azji do Polski w latach 60. Wiązano z nim nadzieje w walce
z nadmiernym zarastaniem wód, ponieważ gatunek ten żywi się roślinami. Aby
przyrosnąć o jeden kilogram, dwuletni amur zjada w ciągu roku około 70 kg roślinności.
Wraz z zanikiem szuwarów i płycizn, ustępują związane z nimi gatunki ptaków.
Umacnianie stawów skałą płonną
Coraz częściej powszechnym elementem krajobrazu stawów
rybnych staje się skała płonna - odpad towarzyszący wydobyciu węgla.
Problem ten dotyczy zachodniej części doliny górnej Wisły, gdzie funkcjonują
kopalnie. W wyniku prowadzonych robót górniczych, następują deformacje
terenu prowadzące do powstania niecek obniżeniowych, a w ślad za nimi
przemieszczenia dna zbiorników. Uniemożliwia to normalne spuszczenie wody i
pozyskanie ryb. Kopalnie w ramach usuwanych szkód górniczych, lokują w powstałych
obniżeniach skałę płonną, przysypując ją mułem pobranym z dna stawu.
Ponadto łupki kopalniane wykorzystywane są do umacniania grobli oraz dróg wzdłuż
stawów. Poddane działaniu wody ze stawów lub deszczu, stają się źródłem
emisji do środowiska siarczanów i chlorków. W konsekwencji prowadzi to do
silnego zakwaszenia i zasolenia wód oraz gleb. Równocześnie do środowiska
uwalniane są pierwiastki radioaktywne oraz metale ciężkie takie jak m.in.:
cynk, molibden oraz selen.
Nadmierna eutrofizacja
Nadmierna eutrofizacja czyli zwiększenie ilości substancji
odżywczych, powodowana przez napływ nawozów sztucznych z otaczających pól,
łąk oraz przez zbyt duże nawożenie stawów, prowadzi do rozwoju glonów.
Szczególnie groźne dla życia w stawie są sinice (pierwotne formy glonów),
ponieważ wiele z nich wydziela toksyczne substancje. Dochodzi wówczas do skażenia
wody i zaniku wielu form życia. Rośliny te rosnąc bujnie, zmniejszają także
ilość światła docierającego do dna zbiornika. Przyczyną eutrofizacji może
być również nadmierne zagęszczenie ryb, które prowadzi do wyginięcia
zooplanktonu. Żywią się one niewielkimi glonami oraz sinicami zapobiegającymi
ich nadmiernemu rozwojowi. Ponadto duże ilości tlenu są zużywane w procesach
rozkładu substancji organicznych (resztki pasz, nawozy, szczątki roślinne i
zwierzęce).
Gatunki rybożerne
Zwierzęta żywiące się głównie rybami takie jak:
kormoran, czapla siwa, wydra, mogą w rybostanie stawów hodowlanych powodować
straty. Gatunki te jeszcze w latach 70. były bardzo rzadkie z uwagi na ich
nadmierny odstrzał oraz zanieczyszczenie wód substancjami chemicznymi. Zwierzęta
te wybierają stawy hodowlane jako miejsce, gdzie mogą łatwo zdobywać pokarm.
W ostatnich, kilkunastu latach szczególnie zwiększył swoją liczebność
kormoran. W niektórych miejscach pojawiające się nagle i szybko żerujące
stada tych ptaków, spowodowały znaczne straty w gospodarce rybackiej.
Aktualnie kormoran nie jest chroniony na terenie stawów rybnych, uznanych za
obręby hodowlane. Czapla siwa jest gatunkiem łownym i prawo pozwala polować
na nią w okresie od 15 sierpnia do 21 grudnia. Wydra na obszarze stawów jest
częściowo chroniona. Redukcja jej populacji może nastąpić wyłącznie po
uzyskaniu pozwolenia wydanego przez wojewodę.
Ołowiane zagrożenie
Na większości stawów hodowlanych, od początku września
do końca października myśliwi intensywnie polują na ptactwo wodne. W
nabojach znajduje się śrut ołowiany, który po wystrzeleniu w 90% trafia do
wody. W przybliżeniu daje to około 150 kg toksycznego pierwiastka na średnim
wielkości kompleksie stawów w ciągu roku. Związek ten kumuluje się jednak z
roku na rok. W takim środowisku przez 3–4 lata żyją karpie. Można
przypuszczać, że na tych stawach, gdzie prowadzone są co roku intensywne
polowania, stężenie ołowiu będzie podwyższone.
M.L.
NATURA 2000
Podstawowym
zadaniem jakie stawia nam UE w dziedzinie ochrony przyrody jest przygotowanie
propozycji ostoi przyrody do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000.
Powstaje ona w oparciu o dwa, główne akty prawne Unii - Dyrektywę Ptasią
(dyrektywa Rady nr 79/409/EWG o ochronie dziko żyjących ptaków) i Dyrektywę
Siedliskową (dyrektywa Rady nr 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych
oraz dzikiej fauny i flory). Sieć utworzona ma być z tzw. Specjalnych Obszarów
Ochrony (SOO) wytypowanych na podstawie dyrektywy siedliskowej i Obszarów
Specjalnej Ochrony (OSO) wyznaczonych na podstawie dyrektywy ptasiej. System ten
ma odegrać kluczową rolę w ochronie zasobów przyrody Unii Europejskiej.
Tereny kwalifikujące się do niego spełniają wysokie wymagania w stosunku do
stopnia zachowania środowiska przyrodniczego. Są miejscem, gdzie skupiają się
gatunki zagrożone globalnie lub w skali Europy.
Dolina górnej Wisły
spełnia wszystkie te wymogi i zostanie włączona jako ostoja ptaków o
znaczeniu europejskim (Important Bird Area, IBA) do systemu Natura 2000. Obszary
ujęte w tej sieci będą podlegały specjalnym systemom finansowania, dzięki
którym będzie można zachować ich walory przyrodnicze bez strat finansowych
dla gospodarki człowieka. Ma to na celu wprowadzanie w życie idei zrównoważonego
rozwoju. W przypadku górnej Wisły będzie to sprzyjało rozwijaniu
ekologicznej gospodarki rybackiej oraz ekoturystyki.
Spośród
krajowych ostoi ptaków o znaczeniu europejskim, które mają być włączone do
Natury 2000, 9% stanowią stawy lub tereny bardziej rozległe, ale zawierające
ich znaczną liczbę. Koncentrują się one przede wszystkim na Dolnym i Górnym
Śląsku oraz w byłych województwach tarnobrzeskim i skierniewickim. Mimo tak
ważnej roli stawów, niewiele z nich objętych jest ochroną prawną ze względu
na trudny do pogodzenia z wymogami ochrony przyrody interes gospodarczy. I tak,
na 7 kompleksów uznanych jako ostoje dla ptaków o znaczeniu europejskim, tylko
2 – stawy milickie i stawy przemkowskie (woj. dolnoślaskie) są chronione
jako rezerwaty przyrody. Na 709 kompleksów znajdujących się w Polsce, jedynie
9 podlega ochronie rezerwatowej, co stanowi tylko 1,2%. Dolina górnej Wisły
nie jest objęta żadną przestrzenną formą ochrony. Istnieją tutaj tylko 3,
niewielkie rezerwaty przyrody: Żaki we Włosienicy (12 ha), Przeciszów (85 ha)
oraz Rotuz (28 ha) w Chybiu. Pierwsze dwa obejmują fragmenty lasu grądowego z
kolei walorem drugiego jest torfowisko wysokie z borem bagiennym.
M.L.
PRZYKŁADY DZIAŁAŃ NA RZECZ OCHRONY DOLINY GÓRNEJ
WISŁY
Dzikie ostoje Ziemi
Oświęcimskiej - Ochrona stawów w Nazieleńcach
W krajobrazie rolniczym otaczającym stawy w Nazieleńcach
brakuje starych, dziuplastych drzew oraz odpowiednich stodół i szop, w których
mogą gniazdować sowy. Dlatego przystąpiono do wieszania skrzynek lęgowych
oraz sadzenia wierzb głowiastych dla zagrożonych gatunków sów: pójdźki i płomykówki.
Oba gatunki wykazują spadek liczebności w całej Europie. Są również bardzo
rzadkie w dolinie górnej Wisły. Ponadto
rozpoczęto prace nad umieszczeniem na drzewach, w pobliżu stawów budek dla gągoła.
Ptak ten, z rodziny kaczkowatych, zakłada gniazda w dużych dziuplach
lub skrzynkach lęgowych. Wierzbami krzewiastymi obsadzono natomiast wyspę na
jednym ze stawów, stwarzając w ten sposób możliwości do zasiedlenia przez
ślepowrona.
W ramach działań z zakresu edukacji ekologicznej prowadzone
są warsztaty terenowe i prelekcje dla młodzieży szkół brzeszczańskich.
Ponadto zaprojektowano ścieżki dydaktyczne służące do samokształcenia
mieszkańców i młodzieży z tematyki bioróżnorodności tego terenu.
Zamierzeniem autorów projektu jest integracja społeczności
lokalnej wokół jednego z najcenniejszych miejsc przyrodniczych Brzeszcz oraz
zwiększenie walorów przyrodniczych tego terenu poprzez stworzenie siedlisk dla
zagrożonych gatunków ptaków. Realizacja projektu jest możliwa wyłącznie
dzięki współpracy z dzierżawcami stawów - rodziną państwa Królów. Współpracujące
strony liczą również, że przy okazji wspólnych działań uda się rozwiązać
narastający problem kłusownictwa ryb hodowlanych.
Ochrona rybitw w
dolinie górnej Wisły
Rybitwa
rzeczna oraz czarna są zagrożone w znacznej części swojego europejskiego
areału. Dla pierwszego z nich, naturalnymi lęgowiskami są pozbawione wysokiej
roślinności wyspy na jeziorach oraz stawach rybnych, piaszczyste i żwirowe łachy
w dolinach rzecznych. Rybitwa czarna gniazduje na jeziorach, w dolinach
rzecznych z bagienkami i starorzeczami, a także w miejscach, gdzie występują
pływające kożuchy roślinności wodnej. Niestety zanik wysp, żwirowisk,
starorzeczy w wyniku regulacji rzek, osuszanie terenów bagiennych, zmniejszenie
się ilości roślin o liściach pływających w wyniku intensyfikacji
gospodarki rybackiej, są przyczynami zmniejszania liczebności tych ptaków. Na
terenie doliny górnej Wisły gniazduje corocznie od 350 do 400 par rybitw
rzecznych oraz 60 - 80 par rybitw czarnych. W dolinie, największym dla nich
zagrożeniem jest zanik dogodnych miejsc do zakładania gniazd. Przyczynami tego
są remonty stawów rybnych, związana z tym likwidacja płycizn, zgrupowań roślin
o pływających liściach, usuwanie "kożuchów wodnych" oraz
niszczenie wynurzonych roślin wodnych. Połowa populacji z doliny, gniazduje na
zbiorniku retencyjnym w Goczałkowicach, gdzie duże wahania poziomu wody w
okresie lęgowym powodują straty w lęgach.
W celu zwiększenia liczby par lęgowych
tych ptaków, przystąpiono do wykonania i zwodowania na stawach rybnych oraz żwirowniach,
pływających platform, umożliwiajacych bezpieczne zakładanie gniazd rybitwom.
Dzięki nim, wzrośnie docelowo sukces lęgowy, ponieważ osobniki ze zbiornika
w Goczałkowicach zostaną odciągnięte na miejsca, gdzie będą mogły
efektywnie gniazdować.
Kotewka
orzech wodny jest rośliną o najwyższym stopniu zagrożenia wg “Polskiej
czerwonej księgi roślin”. Oznacza to, iż jest gatunkiem wymierającym
na terenie naszego kraju. Jest ona związana z płytkimi, żyznymi, szybko
nagrzewającymi się zbiornikami wodnymi. Obecnie zasiedla stawy rybne oraz
starorzecza.
Prawie
25% miejsc występowania kotewki w Polsce znajduje się w dolinie górnej Wisły.
Niestety na tym terenie jak i w całym kraju, zmniejsza swoją liczebność. I
tak w latach 1870-1980 w Polsce wyginęło 82% znanych stanowisk tej rośliny.
Związane jest to z melioracjami, wzrostem zanieczyszczenia wód oraz
zarastaniem płytkich zbiorników przez trzcinę, która wypiera zbiorowiska
wodne. Przyczyną zanikania stanowisk kotewki na terenach stawów hodowlanych
jest intensyfikacja gospodarki rybackiej oraz wprowadzenie do hodowli obcych, roślinożernych
gatunków ryb, w szczególności amura białego.
Celem
projektu jest odbudowa populacji kotewki metodą wprowadzania do siedlisk
naturalnych. Natomiast tam, gdzie jeszcze występuje, zabezpieczenie jej
stanowisk poprzez odpowiednie działania techniczne. Reintrodukcja jest
uzasadniona ze względu na stopień zagrożenia egzystencji gatunku oraz brakiem
szans na jego spontaniczne odtworzenie się (od kilkudziesięciu lat brak
jakichkolwiek danych o nowych stanowiskach kotewki w Polsce).
M.L.
GOSPODARKA STAWOWA
Gospodarka
stawowa w dolinie górnej Wisły ma bardzo długą historię. Zakładaniu stawów
sprzyjał przyjazny klimat i dobrze rozwinięta sieć rzeczna dostarczająca
wody. Główną rybą hodowaną w stawach był karp. Pionierami w jego hodowli
był zakon Cystersów, który na przełomie XII i XIII wieku sprowadził go do
Polski z Czech i Moraw. Pierwsze stawy mnisi zakładali na obrzeżach
starorzeczy, w dolinach rzek o znacznym spadku, co umożliwiało grawitacyjny
dopływ i odpływ wody, w tym osuszanie dna. W ten sposób powstały stawy w
dolinach górnej Wisły, Soły i Skawy. Obecnie jednym z najstarszych w dolinie
górnej Wisły, jest ośrodek hodowli karpia w Zatorze.
Dawniej
stawy rybne pełniły wiele funkcji. W ich pobliżu budowano młyny i tartaki.
Technika hodowli karpia była wysoko rozwinięta. Już w 1573 roku Olbrycht
Strumieński napisał podręcznik “O sprawie sypania, wymierzania i
rybienia stawów”, będący podstawą gospodarki rybackiej w Europie.
Kolejnym osiągnięciem był system hodowli karpia autorstwa Tomasza Dubisza,
wprowadzony w połowie XIX wieku na terenie gospodarstwa w Landeku niedaleko
Bielska. Sposób ten, z kilkoma modyfikacjami, jest wykorzystywany przez rybaków
do dnia dzisiejszego. Rewolucyjność tego systemu polegała na oddzielnym
chowie każdego rocznika karpia. Przed Dubiszem karpie będące w różnym wieku
rosły, odbywały tarło w tych samych stawach. Dzięki jego odkryciu, można było
lepiej i efektywniej kontrolować liczebność i przyrosty hodowanych ryb.
Jak gospodaruje się na stawach?
Dzisiejsze rasy hodowlane karpia różnią się od swojego
przodka głównie niewielką ilością łusek oraz szybszym wzrostem. Jest to
gatunek, który przekopuje dno stawów w poszukiwaniu bezkręgowców. Z chęcią
zjada również ziarna zbóż. Najszybciej rośnie w ciepłej wodzie (powyżej
180C), dlatego sztuczne zbiorniki w których się go hoduje są płytkie,
co pozwala na szybkie i równomierne nagrzanie wody.
Gospodarkę stawową można podzielić na ekstensywną i
intensywną. W typie pierwszym, źródłem pożywienia dla karpi jest pokarm
naturalny w postaci organizmów wodnych zasiedlających dno stawu. Jego uzupełnieniem
są ziarna zbóż. Drugi sposób gospodarowania, polega na karmieniu ryb paszami
wysokiej jakości (są to z reguły specjalne mieszanki) i nawożeniu stawów
związkami mineralnymi, zwiększającymi ilość bezkręgowców wodnych. Działania
te pozwalają na hodowlę ryb w dużym zagęszczeniu i na uzyskanie wyższych
przyrostów w porównaniu z gospodarką ekstensywną. Intensyfikacja niesie
jednak ze sobą wiele niebezpieczeństw. Zużywanie dużych ilości tlenu do
rozkładu odchodów oraz innej materii organicznej (resztki pasz), powoduje
zmniejszenie jego ilości w wodzie. Taka ogromna ilość związków odżywczych
wpływa na silny rozwój niepożądanych glonów. Trzeba wówczas dostarczać więcej
świeżej wody w celu zapobieżenia śnięciu ryb. W związku z jej deficytem, w
wielu gospodarstwach może być to bardzo trudne. Dodatkowym problemem jest
silnie zanieczyszczenie odpływających wód. Wysoka produkcja ryb wiąże się
także z koszeniem roślinności i pogłębianiem stawów. Niszczone są wówczas
szuwary – siedliska wielu cennych gatunków zwierząt.
Rybactwo
ekologiczne
Rolnictwo
ekologiczne oznacza system gospodarowania o zrównoważonej produkcji roślinnej
i zwierzęcej opartej na substancjach pochodzenia biologicznego. Podstawową
zasadą jest odrzucenie w procesie hodowli środków chemii rolnej,
weterynaryjnej oraz spożywczej.
Atest produktu
ekologicznego przyznają uprawnione do tego organizacje kontrolujące system
produkcji żywności. Gospodarstwo ekologiczne powinno być zlokalizowane z dala
od emitorów zanieczyszczeń. Woda dostarczana do stawów musi spełniać określone
normy czystości. Nie stosuje się w nich antybiotyków. Zdaniem praktyków, nie
przeszkadza to chronić ryby przed chorobami, pod warunkiem zachowania
odpowiedniej higieny. Stosowanie wszelkich środków chemicznych należy
ograniczyć do minimum. W gospodarstwach ekologicznych dąży się do tego, aby
równocześnie hodować ryby i uprawiać zboże, których ziarna stanowią ich
pokarm. Nie stosuje się wysoko kalorycznych mieszanek paszowych. Dzięki
przestrzeganiu tych norm, otrzymujemy produkt o odpowiedniej jakości.
Wymogi Unii
Europejskiej, które będzie musiało spełniać polskie rybactwo, sprzyjają
rozwijaniu gospodarki ekstensywnej. Rybacy w państwach zachodnich produkują w
sposób bardziej przyjazny środowisku. Sprzyjają temu dopłaty, które dostają
w zamian za zmniejszenie ilości produkowanych ryb, za szkody powodowane przez
zwierzęta rybożerne oraz za retencję wody.
M.L.